| Kategoria | Ocena |
|---|---|
| Grafika | 9 |
| Audio | 8 |
| Grywalność | 10 |
| Multiplayer | 10 |
| Developer | Media Molecule | |
| Wydawca | Sony Computer Entertainment | |
| Strona www | http://www.littlebigplanet.com/en/2/ | » |
| Data wydania | 2011-01-19 | |
| Gatunek | Platformowa | » |
| Kategoria wiekowa | 7 + | |
| Musisz się zalogować aby móc oceniać gry | ||
| Musisz się zalogować aby móc pisać solucje | ||
LittleBigPlanet 2 to druga część jednej z najbardziej popularnych gier platformowych ostatnich lat. Kolejna odsłona przygód uroczych „Szmacianek” przenosi nas do magicznego świata, w którym jedyną granicą dla gracza jest jego własna wyobraźnia.
LittleBigPlanet 2 zaczyna się w sposób podobny jak to miało miejsce w pierwszej części gry: poznajemy najpierw twórców produkcji, później mechanikę zabawy i wkraczamy do akcji. Całość trwa niecałe 15 minut, więc nawet osoby niezaznajomione z serią szybko złapią o co w niej chodzi i będą mogły się cieszyć razem ze starymi wyjadaczami, którzy przez pierwsze kilkanaście minut będą podziwiać oprawę wizualną gry.
Pierwszą rzeczą, która rzuci się w oczy wszystkim znającym serię LittleBigPlanet jest fakt umieszczenia w niej linii fabularnej. W porównaniu do pierwszej części gry mamy tutaj do czynienia z historią, która jest dubbingowana, przemyślana i zgrabnie poprowadzona. Nie ma więc mowy o przypadkowym wrzuceniu poziomów złączonych ze sobą na siłę, tak jak miało to miejsce w pierwowzorze.
Świat gry dla pojedynczego gracza nazwany został Avalon. Niestety, kraina miodem i mlekiem płynąca nie mogła żyć wiecznie w radosnej utopii, dlatego też pojawia się przypominający odkurzacz jegomość, którego zwą Negavitronem. Agresor ma w zanadrzu zmianę całego Avalonu w krainę zniszczenia i nienawiści, w której żyć będą najbardziej podłe istoty. W tym właśnie świecie pojawiają się „Szmacianki”, których role przyjmą sami gracze. Ich zadaniem będzie obrona świata Avalon za pomocą własnej kreatywności, wyobraźni i umiejętności obsługi pada do konsoli.
Nie będziemy jednak w tej walce sami: pojawią się zarówno towarzyszce broni w postaci dzielnych „Sackbotów”, które będą naszą małą armią dzielnie podążającą za bohaterem, jak i nowe gadżety, dzięki którym będziemy łapać się wyżej umiejscowionych powierzchni niczym Batman albo specjalne rękawice, dzięki którym podniesiemy niektóre obiekty i rzucimy w naszych wrogów. Dodanie gadżetów do gry jest bardzo dobrym pomysłem i wprowadza nieco urozmaicenia do linii fabularnej, ale jest to – przede wszystkim - punkt, od którego powinni zacząć wszyscy przyszli twórcy poziomów. Ich wykorzystanie to wierzchołek góry lodowej, z którym można robić dosłownie wszystko.
Sama historia gry nie jest niczym zaskakującym ani nowym, ale broni się tym, że jest stworzona zarówno dla małych graczy jak i dla tych nieco większych. Tutaj pojawia się jeden z największych atutów LittleBigPlanet 2 – jest to gra dla każdego, bez względu na płeć, wiek czy kolor skóry. „Szmacianki” spodobają się małym brzdącom jako chodzące pluszaki, które uśmiechają się i machają z ekranu telewizora, zaś osoby starsze zajmą się przebieraniem swoich ulubieńców rodem z serii The Sims. Drugą stroną medalu historii LBP2 jest jej krótki czas trwania. Żeby przejść grę wystarczy jedynie pięć, góra sześć godzin, a w przypadku zbierania wszelkiej maści naklejek czy części ubrania może to zająć blisko dziewięć godzin, co jest nieco niepokojącym sygnałem dla fanów serii.
Kampania stworzona przez Media Molecule to jednak jedynie wstęp do świata pełnego wyobraźni i kreatywności. Jedyną rzeczą powstrzymującą nas od jego odwiedzenia jest dostępność Internetu w konsoli. Świat ten to miejsce, w którym spotykają się wszyscy gracze świata LittleBigPlanet 2 – miejsce, w którym tworzą własne „dzieła”, publikują je oraz dzielą się nimi ze swoimi przyjaciółmi. Ten – najważniejszy skądinąd aspekt gry – jest dopracowany w stu procentach. Możliwości gry są dosłownie nieograniczone, więc nie jesteśmy już zmuszeni do tworzenia poziomów stricte platformowych. Możemy tworzyć gry wyścigowe, bijatyki, logiczne, strzelanki, a nawet gry z gatunku tower defence czy proste strategie! Jakby tego było mało, niemal jedna czwarta publikowanych przez ludzi materiałów w świecie gry to… Filmy! Możliwości edytora, który oddał w ręce graczy Media Molecule są nieskończone, bo jedyną ich granicą jest nasza wyobraźnia. I tak jak w przypadku pierwszej części gry było to stwierdzenie użyte nieco nad wyraz, tak teraz sprawdza się ono idealnie.
Sam kreator jest narzędziem prostym w obsłudze, ale ciężkim do opanowania w stopniu perfekcyjnym. Doskonale pasuje tutaj stwierdzenie użyte przy okazji premiery gry World of Warcraft, która została okrzyknięta produkcją „easy to learn, hard to master” – dokładnie to samo można powiedzieć o świecie „Szmacianek”. Tworzenie jednego poziomu do gry może zająć kilka godzin, czasem dni, ale stworzenie pełnoprawnej gry albo rozbudowanej kampanii to kwestia długich tygodni. Całe szczęście, z pomocą przychodzi świetnie wykonany samouczek, a biorąc pod uwagę fakt pełnej polskiej lokalizacji LittleBigPlanet 2, nawet osoby nieznające języka angielskiego będą mogły czuć się swobodnie tworząc własne poziomy. Każdy element tworzenia jest bardzo dokładnie opisany i pokazany na prostym przykładzie: poczynając od poruszania się po świecie gry, a kończąc na tworzeniu wielopoziomowych struktur, a nawet prostych mini-gier zaimplementowanych w produkcjach graczy. Ponadto, po przejściu każdego samouczka gracz jest wynagradzany dużą porcją naklejek, ubranek oraz elementów otoczenia, które może później wykorzystać przy tworzeniu własnych poziomów. Jest to więc dodatkowy motywator do skorzystania z ich usług, których na próżno szukać w innych grach obecnej generacji konsol.
Pod względem audio-wizualnym, LittleBigPlanet 2 stoi na bardzo wysokim poziomie z jednej strony, ale na dużej niekonsekwencji z drugiej. Grafika w grze różni się diametralnie od pierwszej części tym, że wszystko podniesione jest do najwyższej rozdzielczości i cała gra działa dużo płynniej niż jej poprzedniczka. „Szmacianki” wyglądają i zachowują się jak żywe, a świat, który zamieszkują zdaje się bardzo realnym, wirtualnym tworem. Muzyka i odgłosy otoczenia również stoją na światowym poziomie, przebijają przy okazji część pierwszą. Tym razem, oprócz przyjemnych dla ucha piosenek popularnych mamy do dyspozycji również wielkie orkiestrowe symfonie, które przywodzą na myśl najlepsze gry z gatunku RPG. Niekonsekwencją jednak w całej oprawie audio-wizualnej jest poziom dubbingu. Zarówno polska wersja, w której m.in. występuje Piotr Fronczewski jak i angielska wersja, w której znów podkłada głos Stephen Fry, odstępują poziomem od innych wielkich hitów. Narracja jest poprowadzona w sposób wyśmienity, ale poszczególne postacie występujące w grze są po prostu nudne, bez polotu i bez krztyny osobowości w sobie. Dziwi tym bardziej fakt bardzo słabego występu Piotra Fronczewskiego, który do tej pory był wyznacznikiem jakości w polskim dubbingu gier. Kolejnym słabym punktem audio-wizualnym gry jest jej słaba jakość w części produkcji tworzonych przez społeczność LittleBigPlanet 2. Niektóre poziomy, szczególnie te, które generują spore ilości osobników na ekranie, grożą potwornym spadkiem ilości wyświetlanych klatek na sekundę, a czasem nawet zawieszeniem się konsoli. Całe szczęście są to przypadki dosyć odosobnione, ale wciąż niepokojące przy tworzeniu bardziej skomplikowanych poziomów przez wielkich fanów.
Podsumowując, LittleBigPlanet 2 to spełnienie marzeń każdego fana platformówek, a przy okazji najprostsze w użyciu narzędzie do edycji własnych poziomów, gier, a nawet filmów. Aż dziw bierze, że przy obecnym poziomie zaawansowania najlepszą platformą do tworzenia własnych produkcji, którymi można zaistnieć w świecie jest tak niepozorna produkcja, która w dodatku wyszła jedynie na konsolę PlayStation 3. LittleBigPlanet 2 to jednak nie gra dla wszystkich: osoby, które nie mają dostępu do Internetu w swojej konsoli nie mają czego tutaj szukać, ponieważ kampania skończy się zanim zdążą porządnie się nią nacieszyć, a możliwości edytora stają się kompletnie bezużyteczne bez możliwości ukazania swoich prac szerszej publice niż ta, która spoczywa na kanapie obok. Poza tym jednym mankamentem, jest to produkcja niemal idealna, a przy okazji najbardziej kreatywna i pobudzająca wyobraźnię ze wszystkich gier dostępnych na rynku. Każdy posiadacz konsoli PlayStation 3 powinien ją mieć w swojej kolekcji.
Brak komentarzy