Wydana pod koniec czerwca 2009 roku Fight NIght Round 4 z miejsca stała się prawdziwym królem i możnowładcą konsolowych boksów.
Graficznie jest to prawdziwy mocarz! Postacie dopracowane są w najmniejszych detalach. Napinają mięśnie, pocą się, gołym okiem widać, że wyprowadzane ciosy zostawiają trwały ślad na ciele boksera. Fizyka nie ma sobie równych, nie ma mowy o przenikaniu obiektów. PlayStation 3 dostała mocny wycisk od FNR4.
Mechanika gry uległa sporej poprawie. Zasięg ramion, waga, czy wzrost zawodnika ma faktyczne przełożenie na to co dzieje się na ringu. Sterowanie również uległo lekkiemu przeobrażeniu dając graczowi dużo większą kontrolę nad poczynaniami wirtualnych bokserów.
Lista sportowców jest zatrważająca, a znalazły się na niej takie nazwiska jak: Mike Tyson (wreszcie!), Lennox Lewis, Sugar Ray, Emanuel Augustus, czy tez nasz zawodnik – Tomasz Adamek! Każdy z nich walczy w swój wyjątkowy sposób, np. „Żelazny Mike” kocha bliskie spotkania, a Muhammad Ali walczy na dystans. Wrażenia z potyczek są niesamowicie realistyczne, chociaż w dalszym ciągu gra jest przystępna dla każdego i posiada taki arcadeowy feeling.
Kariera to oczywiście żmudne treningi podnoszące statystyki naszego boksera, a następnie spotkania z gwiazdami światowego boksu, wszystko po to by w końcu dostać się na sam szczyt. Również multiplayer nie zawodzi. Można grać zarówno offline, jak i online. Gra nie dostarcza technicznych problemów typu lagi, czy przerywane połączenia, więc liczą się tylko nasze umiejętności w operowaniu gałkami analogowymi.
Świetny, cudowny tytuł, aspirujący do miana sportowej gry roku.
Ponad czterdzieści gwiazd zawodowego boksu, licencjonowane ringi z prawdziwego zdarzenia, jeszcze wierniejsza symulacja pięściarskich zmagań - Fight Night Round 4 odbiera poprzednikowi mistrzowski pas w pięknym stylu!
Boks nie jest tak mocno eksploatowanym przez branżę gier wideo tematem jak chociażby piłka nożna – produkcje tego typu ledwo zliczysz na palcach jednej ręki. Nic więc dziwnego, że EA Sports ze swoim Fight Night Round 3 praktycznie zmonopolizowało ten sektor na konsolach obecnej generacji. Jednak jako że tytuł ma już swoje lata – była to jedna z pierwszych gier, które pojawił się na konsolach siódmej generacji – a konkurencja nie próżnuje, twórcy podjęli prace nad kontynuacją. Jak podkreślają, będzie to gra lepsza od poprzednika w każdym wymiarze. Przyjrzyjmy się jej z bliska.
Ponad trzy lata dzielące trzecią i czwartą część Fight Night były dla developerów okresem intensywnej nauki i zapoznawania się z architekturą konsol nowej generacji. Lepsze poznanie sprzętu oznacza pisanie wydajniejszego kodu, co w praktyce przekłada się na jeszcze lepsze gry. Tak też będzie z Fight Night Round 4: twórcy przygotowują gruntownie zmodyfikowany silnik, który wyniesie serię na nowe wyżyny realizmu.
Najczęściej wymienianym kamieniem milowym do osiągnięcia tego celu jest zastosowana w grze symulacja fizyczna. Uatrakcyjnia ona wiele elementów, sprawiając, że gra staje się naturalniejsza i bliższa temu, co możemy zaobserwować na co dzień.
Usprawniona detekcja kolizji usuwa znany z poprzedniej części problem „niewidzialnej ściany” pomiędzy walczącymi bokserami. Teraz nacierające na siebie postaci zderzą się ciałami i będą walczyć w zwarciu, ocierając się i nie unikając bliskiego kontaktu jak ognia. Sama walka przejdzie w nieco bardziej taktyczny wymiar: siła uderzenia nie będzie zależeć jedynie od tego, jak daleko wychylimy gałkę analoga, a w ruch ponownie pójdą obliczenia fizyczne. To, jakie obrażenia zada dany cios zależy od jego czystości – nawet bardzo mocne uderzenie przebiwszy się przez gardę przeciwnika straci znacząco na sile, natomiast idealnie wymierzony prawy sierpowy może zmienić wynik całego meczu. W wyprowadzanym uderzeniu liczy się każdy stopień kąta; potężny hak może „zsunąć się” z twarzy oponenta, całą siłę przenosząc na jego ramię, w efekcie będąc mniej destrukcyjnym. Więcej punktów detekcji kolizji wpłynie również na dokładność określenia miejsca uderzenia, a co za tym idzie wiarygodniejszy system obrażeń.

Nowy tytuł to także nowa jakość graficzna: twórcy zarzekają się, że gra zacznie łudząco przypominać emitowaną w telewizji walkę bokserską. Nie trudno im nie wierzyć – już teraz modele postaci wyglądają jak prawdziwi pięściarze przeniesieni z prawdziwego na wirtualny ring. Poziom szczegółowości jest powalający: rysujące się pod skórą mięśnie, zroszone potem ciało, niesamowite szczegóły rysów twarzy (lekki zarost, zmarszczki przy oczach), reflektujący poliestrowy ubiór. A teraz wyobraź sobie to wszystko w ruchu. I to nie byle jakim ruchu – sześćdziesięcioklatkowa animacja robi swoje, sprawiając, że w opisany przed chwilą model wstępuje życie. Grymas bólu przebiegający twarz po przyjętym uderzeniu, praca mięśni podczas wyprowadzania ciosu, niesamowity ruch ciała. Za tak bliską realizmowi animację odpowiada w znacznym stopniu sesja motion-capture, w której udział wzięli profesjonalni bokserzy (m.in. Lennox Lewis). Do tego dochodzą efekciarskie bajery chlapiącego potu, krwi i śliny, do czego również wykorzystywane są skomplikowane obliczenia fizyczne w celu maksymalizacji realizmu, a także kończący walkę knockdown, podczas którego zobaczymy w zwolnionym tempie, okraszoną najlepszymi efektami, serię powalających przeciwnika na ring ciosów. Koniec z powtarzającymi się w kółko identycznymi animacjami!

Nawet najdoskonalsze pod względem oprawy tytuły bez dobrego gameplayu są w ogólnym rozliczeniu słabe – wie to każdy Gracz. Wiedzą to również twórcy Fight Night Round 4, którzy szykują nam rozwinięcie rozgrywki oferowanej przez trójkę plus parę nowości.
Na potrzeby nowej odsłony Fight Night przygotowano od podstaw system Total Punch Control. Przekształca on walkę z powolnej, sztucznej wymiany ciosów w intensywny boks znany nam z prawdziwych ringów. Podczas gdy w poprzedniej części nie mogliśmy wyprowadzić kolejnego ciosu aż do momentu, w którym zakończyło się poprzednie uderzenie, teraz możemy tworzyć widowiskowe „łańcuchy” uderzeń, zalewając oponenta nieustającą serią ciosów. Otrzymamy również nowe możliwości obrony: zamiast stać w miejscu z gardą, oczekując na cios przeciwnika, będziemy mogli wykonać wokół niego swoisty „taniec”. Uskoki, uniki i inne defensywne zagrania nie tylko uchronią nas przed uderzeniami – możemy wykonać w odpowiednim momencie skuteczny kontratak, przejmując inicjatywę walki w nasze ręce.
Zarówno to, jak skuteczni jesteśmy w ataku, jak i obronie, zależne jest od fizycznych możliwości boksera, którym kierujemy. Wzrost, waga a także umiejętności to kluczowe czynniki budujące indywidualny styl walki każdego z występujących w grze pięściarzy. I tak, podczas gdy słuszniejsi postawą bokserzy będą dążyć do bezpośredniego kontaktu z przeciwnikiem, taki Muhammed Ali będzie prowadził walkę w stylu „zaczepnym”, szybko poruszając się po ringu i atakując w najdogodniejszym dla siebie momencie.
Co wiąże się już pośrednio z samą walką to tzw. corner games. Minigry, znane już z trzeciej części Fight Night, zyskują obecnie bardziej praktyczny wymiar: „podreperujemy” nimi kluczowy dla boksera pasek staminy czy nieco punktów wytrzymałości. W podobny sposób wykorzystamy zdobywane podczas walki punkty, przyznawane głównie za jej stylowość. „Dbanie” o boksera jest podstawą do odniesienia sukcesu w toczonej walce.
Jeśli chodzi o tryby gry, głównym będzie oczywiście kariera. Swoją bokserską przygodę zaczniemy jako dziewiętnastoletni nowicjusz, którego wybierzemy z dostępnych w grze pięściarzy lub stworzymy przy pomocy rozbudowanego kreatora. Naszym celem będzie zdobycie tytułu The Greatest of All Time, co, jak łatwo się domyśleć, będzie oznaczać odnoszenie nieprzerwanych sukcesów na ringu. W grze uraczymy ośmiu kategorii wagowych i kilku federacji bokserskich, walki będzie więc naprawdę dużo. Nie zabraknie oczywiście trybu multiplayer, w którym staniemy na ringu, twarzą w twarz, z Graczami z całego świata, bądź kolegą z padem w ręku zajmującym miejsce tuż obok nas.

Jak mogliście przeczytać we wstępie do tej zapowiedzi, w Fight Night Round 4 zobaczymy wirtualne odpowiedniki ponad czterdziestu zawodowych bokserów. Prócz już wymienionego Muhammeda Aliego będą to m.in.: Mike Tyson, Jermain Taylor, Sergio Mora, Roy Jones Junior, George Foreman, Lennox Lewis, Kelly Pavlik oraz... Adamek! Nasz człowiek dołączy do galerii gwiazd bosku, stając u boku najlepszych. Bardzo miły akcent – z pewnością wielu z polskich Graczy zdecyduje się na pokierowanie rodakiem. Lista bokserów, którzy pojawią się w finalnym produkcie, jest ciągle uzupełniania i na bieżąco można ją przeglądać na oficjalnej stronie gry. Oprócz autentycznych postaci zobaczymy również prawdziwe miejscówki, że wymienię chociażby MGM Grand czy Mack Center (Las Vegas).

Trzy lata to okres krótki jak na powstanie gry najwyższej klasy. Jak jednak widać, czas ten był wystarczający dla EA Sports aby przygotować produkt rozwijający idee znane z poprzedniej części ich bokserskiej serii. Tuż przed czerwcową premierą gry znajdziemy w sieci jej wersję demonstracyjną, ale... Tę grę można kupować niemalże w ciemno. Czekamy na nowego króla wirtualnego boksu!
Bronze Trophies
* Get in the ring - Wygraj walkę przeciwko CPU.
* New blood - Importuj boksera w trybie Legacy.
* You're in the game - Stwórz boksera używając narzędzia do tworzenia twarzy ze zdjęcia.
* Pain brings glory - Wygraj walkę w trybie online world championship.
Silver Trophies
* Walk like 10 men - Wygraj 10 walk przeciwko CPU.
* Knock a sucker out - Wygraj przez nokaut w walce przeciwko CPU.
* Echo Trunk challenge - Pokonaj CPU Miguel Cotto w walce na poziomie trudności pro.
* Man up Manny - Pokonaj CPU Manny Paqcquiao w walce na poziomie trudności champion.
* The road is long - Wygraj 10 walk w trybie Legacy.
* Undefeated - Wygraj 5 walk pod rząd w trybie Legacy.
* Solid contender - Wygraj 5 rankingowych gier online.
* A force to reckon with - Wygraj 10 rankingowych gier online.
* Comeback kid - Wygraj rankingową grę online po tym jak zostałeś dwukrotnie znokautowany.
Gold Trophies
* David and Goliath - Pokonaj CPU Mike Tyson w walce na G.O.A.T.
* King of the Rope-a-dope - Pokonaj CPU Mohammad Ali w walce na G.O.A.T.
* The champ is here - Zdobądź pas mistrzowski w dowolnej klasie wagowej.
* GOAT - Przejdź na emeryturę jako najlepszy ze wszystkich.
* XXL - Wygraj mistrzowski pas wagi ciężkiej w trybie online world championship.
* XL - Wygraj mistrzowski pas wagi średniej w trybie online world championship.
* L - Wygraj mistrzowski pas wagi lekkiej w trybie online world championship.
Platinium Trophy
* Platinum Trophy - Odblokuj wszystkie trofea.
Link do witryny: http://www.trofeaps3.com/trophies/readarticle.php?article_id=306